Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 grudnia 2012

zakupy, zakupami

Ahoj!

Jak Wam mijają pierwsze dni grudnia ? Ja cieszę się z tego, że spadł śnieg dzięki temu nie widać aż nad to szarych ulic.  Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze słońca :) A co najważniejsze, póki co nie doskwierają nam mrozy więc można swobodnie spacerować, ja  dziś skorzystałam z tego, że mróz nie szczypie mocno w buzię i udałam się na małe zakupy, którymi chcę się z Wami podzielić.
Warto wspomnieć, że większość z tych rzeczy kupiłam ponieważ sprawdziły się u innych blogerek, pozostałe kupiłam, bo akurat "potrzebowałam" . Mam tu też rzeczy, które kupiłam już jakiś czas temu, rzeczy które służą mi już od  tygodnia, a może nawet dwóch.


1.Oczyszczający płyn micelarny Eveline-  kupiłam go już jakiś czas temu i póki co jestem bardzo zadowolona. Dokładnie zmywa tusz do rzęs, a to u mnie podstawa. Kosztował chyba coś około 10 zł- z czystym sumieniem polecam.


2. Vichy Normaderm żel głęboko oczyszczający- uwielbiam ten produkt, kupiłam go jakiś czas temu  w promocji 400 ml w cenie 200 ml za około 32, 80zł i jestem bardzo zadowolona, używam go wspólnie z  moją Miłostką, żel jest dla niego wybawieniem, ponieważ  jego buzia nie jest już tak tłusta.

3.  Serum drenujące Ziaja-  reduktor cellulitu ( patrz bo uwierzę)- postanowiłam jednak kupić taki kosmetyk,  koszt to około 15 zł za  150 ml więc trochę drogo, będę go stosować na uda i pośladki, na resztę ciała zrobię swoje masło i będzie dobrze.  Ktoś powiedział, że przy ćwiczeniach i dobrej diecie ten  kosmetyk   działa- mam zamiar to sprawdzić.

4. Lirene antycellulitowy peeling myjący - do kompletu do serum z ziaji- koszt to 12 zł,  zaczynam ścieranie.

5.Odżywka do paznokci 8w 1 Eveline- cena 10, 50 zł kupiłam bo czytałam sporo pochlebnych opinii, zdaje sobie sprawę, ze i tych negatywnych jest dużo, mam jednak nadzieję, że produkt pomoże mi z moim mega rozdwajającymi się paznokciami. Dziś zaczynam kurację

6. Pomadka Wibo  nr 03, skusiłam się na kolejny odcień, promocja w rossmann, cena 6 zł.  Bardzo, bardzo podoba mi się ten kolor

7. Skośny pędzelek z essence- kupiłam jakiś czas temu,  wstyd, ale jeszcze takiego nie miałam

8 i 9 . Konturówka do ust Lovely oraz kredka do powiek Wibo - ja jednak kupiłam ją z myślą o  konturowaniu ust, ponieważ takiego odcienia szukałam.  wyszperane na promocji w rossmannie


10. Lakier do paznokci Miss Sporty nr 470- piękny morski kolor. - kupiony jeszcze na promocji w Rossmannie


Tyle mi się tego uzbierało.  Posiadacie coś z tej listy? Przymierzacie się do kupna któregoś?


Pozdrawiam Ulis :*

czwartek, 22 listopada 2012

Rossmannowe szaleństwo

Ahoj! 


        Czy Wy tak jak i ja również odwiedziłyście dziś Rossmanna, albo w najbliższych dniach zamierzacie tam powędrować? Ja bardzo ucieszyłam się z tej 40% zniżki, dlaczego? To chyba pytanie retoryczne :) a dlatego, że właśnie skończyła mi się większość kosmetycznych rzeczy, większość czyt. podkład i tusz :) hihi.  


       Spodziewałam się dzikich tłumów i można powiedzieć że takie były. Chociaż kiedy przyszłam, ani jedna osoba niestała przy kosmetycznych komodach, także swobodnie mogłam powrzucać to co chciałam do kosza. Później było troszeczkę gorzej.


     


 Niestety nie udało mi się dos
tać podkładu, który chciałam. Polowałam na MaxFactor 3 in 1. Zostały same ciemne kolory, a ja raczej bladziuchna jestem. Pomimo tego wróciłam z niezłymi łupami, zd
ecydowałam, że powstrzymam się od kupowania kolejnej szminki, cieni etc. I zamiast prawie 130 zł może trochę więcej wydałam około 80 zł.W moim koszyku oczywiście znalazł się podkład MaxFactor Colour Adapt, tusz do
rzęs Maybelline Cat Eyes, dwa korektory do twarzy 1. Lovely Magic Pen oraz 2. Miss Sporty, kredka do powiek Miss Sporty kolor brązowy, żelowy tusz do rzęs Miss Sporty do tego dorzuciłam jeszcze szampon. 

     

   Póki co użyłam jedynie podkładu, który według mnie za swoje 50zł w normalnej cenie nie robi nic nadzwyczajnego. Fakt faktem, ja wielkiego krycia nie potrzebuje. Podkład ten delikatnie matowi cerę, dobrze się rozprowadza- ma lekko kremową konsystencję,skóra jest gładka, unikamy przy nim efektu maski. Wzięłam lekko za ciemny odcień, ale tego nie widać więc to niewątpliwy plus. Zobaczymy jak będzie sprawował się w późniejszym czasie np. z korektorem.  

   Reszta produktów zakupionych przeze mnie jest Wam pewnie dobrze znana. 
Dziś wybieram się na koncert więc będzie okazja do sprawdzenia ich w ekstremalnych warunkach. 





   Pochwalcie się swoim kosmetykami, które zakupiłyście na przecenie :) Upolowałyście to co chciałyście? Ja zapewne do 28 listopada w Rossmannie pojawię się jeszcze nie jeden raz.

Pozdrawiam Ulis :*